PRZYCZYNY UKŁADÓW STACJONARNYCH W POGODZIE

W powyższym temacie chodzi o odpowiedź na pytanie ,  skąd się biorą stacjonarne wyże i stacjonarne niże ?  Pierwsze powodują w lecie upały ,a więc susze, w zimie zaś raczej wielkie mrozy  . Stacjonarne niże stwarzają katastrofalne powodzie . Meteorolodzy  tłumaczą te zjawiska  mechanizmem zderzenia kontrastowyh mas powietrza .Na podstawie tego wyjaśnienia nie można przewidzieć ,  kiedy te kontrasty nastąpią . Synoptycy są więc unieruchomieni .Można jeszcze posądzać o te sprawy erupcje wulkanów lub gazy cieplarniane , ale to wszystko  jest otoczone aureolą prawdopodobieństwa . Konkretów raczej brak .Potwierdza to niemożność długoterminowego prognozowania i basta !
Żeby pozytywnie rozwiązać postawiony problem , należy zastosować metodę , która najszybciej doprowadzi nas do celu .Taką metodą  jest grawitacyjne poszukiwanie przyczyn ruchu powłoki gazowej Ziemi , czyli trzeba uwzględnić tzw. siły pływowe  , powstające w warunkach niejednorodności pola grawitacyjnego . O ile mi wiadomo , tematyka ta nie jest opracowywana przez badaczy , prawdopodobnie z powodu wielkiej liczby zmiennych .
W swojej długoletniej działalności skupiłem swą uwagę na zjawiskach skrajnych , czyli anomaliach. Podstawą do takiego rozwiązywania problemu stał się aksjomat , że na powłokę gazową naszej planety działają tak samo zewnętrzne źródła grawitacji (Księżyc , Słońce , planety) , jak i na litosferę czy hydrosferę .
Z teorii i praktyki wiadomo mi , że największe zamieszanie baryczne i termiczne mamy w atmosferze w sytuacji , gdy następuje sumowanie się wektorów ww. źródeł  w czasie zmiany tensora wypadkowej tychże na przeciwny . Dzieje się to przeważnie w pobliżu nowiu Księżyca , a zwłaszcza w towarzystwie planety Wenus . (trzy znaczące żródła grawitacji w jednym
punkcie nieba ) i jeszcze przy zwrocie Księżyca po nowiu w kierunku równika . Tę wiedzę publikuję już od od 1980. roku , w którym na trzy miesiące wcześniej przewidziałem wielki cyklon  i mokry rok nad Polską (15. czerwca).W 1997. roku w dniu czwartego lipca były podobne  warunki grawitacyjne i,,powódź stulecia !”. W br. w połowie maja Księżyc wraca z północy na nowiu , ociera się o Wenus (16V 10,3 h Wenus 0,1 stopnia na S). Fakty astronomiczne same mówią za siebie i nie trzeba się dziwic , że jest powódź .
Tak wygląda sprawa z opadami , a co ze stacjonarnością ? Tę cechę można również wyjaśnić ,,graitacyjnie”. Chodzi tu o zwrot tensora Księżyca z północnego na południowy , przy zerowym tensorze Wenus (bardzo powoli porusza się po deklinacji) i przy przeciwnym tensorze Słońca , bo idzie jeszcze w maju na północ . Następuje więc pewne redukowanie się tychże kierunków sił i niż stoi przez kilka dni w jednym miejscu . Niże szybko przesuwają się z zachodu na wschód , gdy Księżyc oscyluje przez 9 lat wewnątrz pasa równikowego. Gdy przez drugie 9 lat rozpędza się poza Zwrotniki Raka i Koziorożca , wtedy niże podchodzą od strony południowej (włoski , adriatycki , bałkański , czarnomorski , ukraiński).
Tyle w wielkim skrócie można powiedzieć o stacjonarnych niżach , a jak wytłumaczyć genezę stacjonarnego wyżu ? Muszę zaznaczyć , że powyższe uwagi i następne dotyczą głównie Europy Środkowej . Otóż susza w tymże rejonie naszego kontynentu pojawia się wtedy , gdy stacjonarne niże zatrzymują się nad zachodnią cześcią Europy (Łaba , Odra).Na razie mogę tylko tyle powiedzieć , że następuje to po przekroczeniu Księżyca przez oba zwrotniki w kierunku biegunów w ciągu pierwszych lat .
Tak w najkrótszej formie przedstawia się tajemnica stacjonarności układów barycznych . A co na to powiedzą fachowcy ? Zapytuje skromny amator .Teorię g. można sprawdzać na bieżąco , ale koniecznie z kalendarzem astronomicznym w ręku !

Łańcut , 2010.05.18.   Życzę ciekawych badań – z poważaniem   Marian Głuszek

Advertisements